CURRENT MOON
moon phases




Welcome on Yumemori's Blog!

All rights reserved.

[ 2007-04-08 ] [ 21:53:05 ]
Wielkanoc!

 Spojrzałam w archiwum i zadumałam się ile czasu już tu piszę :)

Tak, zachodzę tu czasami, zaglądam, rozmyślam i dopisuję... Już nie tak często, jak kiedyś, może faktycznie nie potrzebuję już miejsca do przekazywania tych rzeczy, które nie mogą zostać powiedziane, tylko zawisną w powietrzu... Bo nie ma takich rzeczy :P Z resztą, część spraw naprawdę ważnych przeniosła się do tajnego pamiętnika :)
Bo tak, w pewnym momencie nie mogłam nic nikomu powiedzieć, bo wszyscy byli zamieszani, a wielokątny układ miał za dużo ciemnych kątów, by mu coś powierzyć. Może nawet nie tyle, że coś by wyciekło z układu, po prostu po co było angażować więcej ludzi w prywatną, delikatną sprawę?
I tak, powiedziałam tylko tyle, podziękowałam za zaufanie, bo nie uważam, żeby ta sprawa była aż tak poważna. Jest niemiła i brudna, ale cóż, zdarza się. Nie dramatyzujmy :)
I jestem naprawdę zadowolona z istniejącego stanu rzeczy :)

skomentuj (0)



[ 2007-04-02 ] [ 15:59:15 ]
2.04.07 Drugi rok mija...

 Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać: ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą




Jan Twardowski
Śpieszmy się


skomentuj (0)



[ 2007-01-06 ] [ 21:08:58 ]
Maria Pawlikowska - Jasnorzewska :)

 "Gdybyś chciał otrzeć moje modre oczy,
musiałbyś całą noc ku górze kroczyć,
aż na chmury, różowe w błyskawic posiewie...
Bo płacze dziś bardzo wysoko
o cudzą, cudzą krzywdę! -
daleko od samej siebie..."

"Małe serca wiewiórek chodzą jak zegarki,
w najbezpieczniejszym temie słodkiego allegra.
Dlaczego serce twoje puka jak telegraf,
a życie w tobie słabym pali się ogarkiem?"



skomentuj (2)



[ 2006-12-27 ] [ 22:55:50 ]
Nowy rok, stary rok i te sprawy.

  Przydałoby się podsumowanie, nieprawdaż? Coś mi się widzi, że bilans w tym roku będzie ujemny...

Bo co tak naprawdę przez ten rok zrobiłam? Nawiązałam jakieś nowe znajomości na miejsce starych? Beezduuura. Póki co pielęgnuję pieczołowicie te, co mi zostały i i tak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jestem złą kobietą... Że niektórych ludzi źle traktuję. Bo nie umiem, nie chcę, nie wiem...

Jakoś to się tak wszystko rozmyło. Nie bez mojej winy oczywiście. Może tak miało być? Tak było nam pisane? Nie, nie mówię o romansach żadnych. To tylko zwykłe szkolne znajomości, które posypały się dlatego, że ja dojrzałam, a one stały w miejscu. Albo na odwrót. Ja jestem ta sama, tylko one się zmieniły... Ale może czas już zakończyć pewien rozdział w życiu i przestać się roztkliwiać, przestać wspominać, z żalem....

I cóż ja porabiałam prócz pielęgnowania przyjaźni? Nabyłam jakąś nową umiejętność? Nauczyłam się nurkować, wspinać albo coś? NIE. Opierniczam się. Może trochę z chemii i biologii jestem mądrzejsza. Nie jestem zagrożona z fizy ani matmy, ba, mam 3! Zaiste, sukces.

I tego sylwestra przyjdzie mi spędzić też inaczej. Z każdym rokiem jest inaczej. Raz dom pełen obcych ludzi, raz "grupa przyjaciół" przy których nie wstyd się upić, latać na dwór po sopelki, rozbierać się i śpiewać... A w tym roku coś pomiędzy. Ciekawe która z tych znajomości przetrwa, a która przeminie?
Niech już będą te wakacje...

...Ty śpij...ja będę daleko stąd...tęsknić do Twoich rąk...

skomentuj (1)



[ 2006-12-18 ] [ 17:57:10 ]
Miłość. Jak dwa ostatnie Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej

 Nie widziałam cię już od miesiąca.
I nic. Jestem może bledsza,
trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca
lecz widać można żyć bez powietrza !

skomentuj (0)



[ 2006-12-18 ] [ 17:51:06 ]
Kto chce bym go kochała...

 Kto chce bym go kochała, nie może być nigdy ponury
i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry.
Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce
i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce.

I musi też ziewać, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą,
gdy na procesjach tłumy pobożne idą i krzyczą.

Lecz musi być za to wzruszony, gdy na przykład kukułka kuka
lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powłokę buka.

Musi umieć pieska pogłaskać i mnie musi umieć pieścić,
i śmiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści,

i nie wiedzieć nic, jak ja nie wiem, i milczeć w rozkosznej ciemności,
i być daleki od dobra i równie daleki od złości.


skomentuj (0)




Page Owner ~ Yumemori
Layout Design ~ Yumenegari